Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 132 656 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Wąchanie kleju czy naprawdę może mi zaszkodzić?

poniedziałek, 05 stycznia 2009 13:41
Skocz do komentarzy

Wąchanie kleju - czy naprawdę może mi zaszkodzić?

TO JEST fantastyczne, zupełnie jak filmy rysunkowe" - mówi 13-letnia Swieta z Moskwy. Nie zachwyca się jednak żadnym z ostatnio obejrzanych filmów. Opisuje swe doświadczenia związane z pewną formą narkotyzowania się, popularną wśród tysięcy młodych ludzi na całym świecie - chodzi o wąchanie kleju.

Klej jest tylko jedną z wielu substancji wąchanych przez młodzież. Czasopismo Young People Now donosi na przykład, że w Wielkiej Brytanii służą do tego odświeżacze powietrza, gaz do zapalniczek oraz „20 do 30 innych środków używanych w gospodarstwie domowym". Należą do nich także „aerozolowe preparaty do uśmierzania bólu, środki do polerowania mebli i do wulkanizacji". Ba, ludzie wąchają nawet opary z gaśnic przeciwpożarowych! Dlatego część ekspertów twierdzi, że bardziej odpowiednią nazwą dla tego popularnego, acz szkodliwego nawyku jest „wąchanie rozpuszczalników" lub „wąchanie substancji lotnych".

Bez względu na to, czy „wąchacze" używają kleju, czy środka do czyszczenia mebli, chodzi im o osiągnięcie tego samego efektu. W pewnej publikacji wyjaśniono, że chcą „przeżyć ‚odlot', doznać odurzenia przypominającego upojenie alkoholowe". Rozpuszczalniki są tanie i łatwiej dostępne niż tak zwane twarde narkotyki, jak choćby kokaina. W związku z tym brytyjskie czasopismo New Scientist podało: „Rozpuszczalniki znowu stały się narkotykiem ubogich, młodych i bezdomnych - zarówno dzieci z ulic Gwatemali, jak i mieszkańców rezerwatów w Ameryce Północnej oraz nieletnich ze schronisk i noclegowni w Wielkiej Brytanii". Oficjalnie uważa się, że w kraju tym wącha rozpuszczalniki co dziesiąty nastolatek obojga płci. A skutków z pewnością nie można nazwać nieszkodliwymi.

Broszura Drug Misuse (Narkomania) wyjaśnia, że „wdychane opary rozpuszczalników są wchłaniane przez płuca i błyskawicznie docierają do mózgu". Rozpuszczalniki oddziałują na centralny system nerwowy i podobnie jak alkohol mogą powodować chwilowe uczucie euforii. U niektórych wywołują nawet różnorodne, krótkotrwałe halucynacje, przy czym nie wszystkie są tak przyjemne, jak opisane na wstępie przez Swietę. „Widziałem mnóstwo szczurów" - mówi David, który wąchał klej od 14 roku życia. „Były ich tysiące, a mniejsze wychodziły z większych. Wydawało mi się, że pożerają mego przyjaciela". Młody Japończyk Kazuhiko, który zaczął wąchać klej, gdy miał 17 lat, wspomina: „Widziałem rozstępującą się ziemię i atakujące mnie bestie".

Dlaczego więc sporo młodych tak lubi wąchać rozpuszczalniki? Lee, który sięgnął po klej jako trzynastolatek, wyjaśnia: „Zwykle próbują w ten sposób uciec od rzeczywistości". Właśnie, dla wielu młodych ludzi odurzenie rozpuszczalnikami jest środkiem na zapomnienie o problemach. Inni szukają dreszczyku emocji: przerażające halucynacje są ich zdaniem jak zajmujący horror. Według irlandzkiego Ministerstwa Zdrowia „inne powody to ciekawość, reakcja na presję grupy rówieśniczej lub próba zdobycia uznania, które mogłoby zrekompensować niską samoocenę oraz poczucie niedopasowania".

Gwałtowna śmierć 

Wąchanie rozpuszczalników może się wydawać kuszące, jest jednak śmiertelnie niebezpieczne! W Wielkiej Brytanii w roku 1990 pociągnęło za sobą 149 ofiar, przy czym zgon następował nieraz w ciągu kilku minut. Mówi się wtedy o „nagłej śmierci wąchacza". Oto przykład: Rachel często wąchała w szkole wylany na rękaw płyn korekcyjny do maszyn do pisania. Pewnego dnia zaczęła go wdychać w autobusie. Kiedy wysiadła, osunęła się na ziemię. Podniosła się jeszcze na chwilę i znów upadła - tym razem martwa! Miała 15 lat.

Szczególnie przerażający jest fakt, że już pierwsze wąchanie może się skończyć śmiercią! Jak informuje Re-Solv, brytyjska organizacja walcząca z odurzaniem się rozpuszczalnikami, „w latach 1971-1989 aż 18% wszystkich zgonów spowodowanych wąchaniem rozpuszczalników przypadało na nowicjuszy robiących to po raz pierwszy". Najmłodszy miał zaledwie 9 lat. Można powiedzieć, iż nawyk ten, podobnie jak nadużywanie alkoholu, kąsa niczym „żmija, swój jad niby wąż wypuszcza" .

„Wąchacze" giną też w wypadkach spowodowanych pod wpływem rozpuszczalników. Zdarza się, że spadają z budynków albo toną. Niektórzy tracą przytomność i dławią się własnymi wymiocinami. Inni umierają wskutek uduszenia, bo są zbyt odurzeni, żeby zdjąć plastikową torbę, którą mają na głowie podczas wąchania. Jeszcze inni tracą życie w płomieniach, gdy rozpuszczalnik się zapala.Zatrucie organizmu i inne niebezpieczeństwa

Chociaż nie wszyscy ponoszą tak drastyczne konsekwencje, zdaniem pewnego eksperta „nałogowiec wie, że zanieczyszcza swój organizm; poza bólami w klatce piersiowej i bólami głowy, kłopotami z pamięcią i z utrzymaniem równowagi występuje u niego mnóstwo innych objawów, do których rzadko się przyznaje". Wspomniany wcześniej Lee nadmienił: „Nigdy w życiu tak mi nie pękała głowa". Organizacja Re-Solv twierdzi, iż opary rozpuszczalników mogą ponadto zniszczyć nerki i wątrobę, a także spowodować upośledzenie umysłowe lub depresję.

Istnieje też zagrożenie natury moralnej. Niektórych „wąchaczy" nałóg popycha do kradzieży. Z kolei japońska gazeta Daily Yomiuri donosi: „Jeden z trzech młodych ludzi oskarżonych o morderstwo nastolatki (...) [przyznał], że nie czuł się winny, uczestnicząc w zabójstwie, ponieważ był w tym czasie pod wpływem (...) [rozpuszczalników]".

Ponadto wąchanie rozpuszczalników nierzadko prowadzi do uzależnienia psychicznego. „Jakieś 10% odurzających się rozpuszczalnikami wpadło w nałóg wąchania" - informuje szkocki dziennik Glasgow Herald. Może to tylko zahamować rozwój emocjonalny i duchowy.

Człowiek uzależniony nie rozwija władz poznawczych. Zamiast stawiać czoło problemom, usiłuje od nich uciec, odurzając się narkotykami. W czasopiśmie Young People Now oświadczono, że „wąchacze" tkwią „w pułapce swych kilkunastu lat - nie potrafią wydorośleć".Nie próbuj!

Może wiesz, że niektórzy rówieśnicy próbowali już wąchać klej, a w końcu ciekawość jest czymś naturalnym. Po co eksperymentować z czymś, co zatruwa twój organizm lub choćby tylko chwilowo powoduje utratę kontroli nad umysłem?

Żałuję, że w ogóle zacząłem to robić" - mówi Kazuhiko. Zgadza się z nim Lee: „To szaleństwo, coś strasznie niebezpiecznego". Oszczędź sobie mnóstwa bólu i cierpień i nawet nie próbuj wąchać. Zastosuj się do następującej wskazówki : „Przezorny, widząc niebezpieczeństwo, ukrywa się, lecz prostaczkowie idą naprzód i ponoszą szkodę" .

Jednakże wprowadzenie tej rady w życie może nie być łatwe. Młodzież wpada w pułapkę odurzania się rozpuszczalnikami najczęściej z powodu „presji grupy rówieśniczej". David przyznaje: „Do wąchania kleju namówił mnie mój brat". „Mnie wciągnęli koledzy" - dodaje Kazuhiko.

Kiedy inni wciąż cię nakłaniają, żebyś się narkotyzował, postąpisz mądrze, gdy powiesz o tym rodzicom. Zapewne pomogą ci oprzeć się namowom. Wąchanie rozpuszczalników może też stanowić pokusę, gdy czujesz się przytłoczony problemami. O wiele lepiej jednak dać ujście stresowi przez porozmawianie o kłopotach z rodzicami lub z jakąś dojrzałą i wyrozumiałą osobą dorosłą. Potrzebujesz kierownictwa, a nie ucieczki w narkotyki.

Nawet jeśli wąchanie rozpuszczalników wydaje się podniecające, nie rozwiąże twych problemów. W rzeczywistości może ci zrujnować życie. Bądź zatem rozważny. Nigdy tego nie próbuj.

Podziel się
oceń
3
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 03 grudnia 2013 20:01

    gupie

    autor xdeling

    blog: paparapa

  • dodano: 17 sierpnia 2013 19:40

    Moj kolega po marihuanie wydawalo mu sie raz ze istnieja rownolegle wszechswiaty ze wszystko jest jak jedna gra
    jest atom a w nim wczeswhiat a w tym wczehswiecie jescze mniejsze rzeczy ktore sa atomami i tak w koło wydawalo mi sie ze istnieje ktos kto to stworzyl jak program komputerowy a on po marihuanie wychodzil z tego swiata umyslem dodaje ze jest młody nwm czemu tak ma ale to nie jest bezpieczny narkotyk przynajmniej nie dla niepelnioletnich

    autor Przemek

    blog: compton745@interia.eu

  • dodano: 19 lipca 2013 17:15

    Matrix, o którym piszesz istnieje i nazywa się SAMSARA. Niektóre narkotyki np. LSD mogą człowieka uświadomić, że świat to nie tylko materializm, a nawet więcej, materialny świat fizyczny jest tylko odbiciem prawdziwej natury rzeczywistości, tylko jej obrazem na powierzchni, nie samym oceanem pod nim. Niestety, narkotyki dają czasem dobre i inspirujące obrazy, ale są one okupowane często tzw. zryciem bani. Za haj płacisz potem zjazdem, problemami ze zdrowiem psychicznym itd. To jak chodzenie na szczudłach z głową w chmurach. Jedyną drogą na faktyczne dojście do tych chmur są schodki pracy z umysłem poprzez prawdziwą medytację, z wielowiekową tradycją i nieprzerwanym przekazem, jest to droga do oświecenia, wyjścia z samsary, choć i można w niej nadal egzystować, ale na wyższym poziomie. LSD może dać pewien przedsmak tego, czym jest oświecenie, ale jest to jedynie obraz wywołany chemią, a nie trwałe i prawdziwe doświadczenie. Obecnie cały świat Zachodni żyje w materializmie, ogłupiony jakimiś bredniami z telewizorów, nie mają ani czasu ani ochoty na pracę z umysłem. Wiedzieli już o tym hippisi w latach 60, ale oni eksperymentowali z substancjami, byli pierwsi i większość nie wiedziała, jak bardzo sobie zaszkodzi, a poszukiwali prawdy, nie tylko odlotu, dlatego większość z tych, którzy przeżyli, rzuciła narkotyki i zaczęła medytować. Dziś wielu z nich jest już dinozaurami dharmy, byłymi narkomanami. Ogólnie cieszę się, że sam dość szybko w moim życiu przeskoczyłem z etapu narkotykowych poszukiwań na poziom medytacyjnego wglądu, niestety większość moich znajomych, którzy ćpają, zrujnowało sobie psychikę i życie wśród znajomych, niektórzy myślą też, że ich wizje po psychodelikach są mega głębokie i dotykają natury rzeczywistości, a prawda jest taka, że żyją we własnej bańce iluzji ego, w SZKLANYM KLOSZU swoich własnych neuroz. Sam zawsze szukałem prawdy, której nie oferuje katolicyzm, nie oferuje jej również tak zwana "nauka" - ona tylko przybliża nas do pewnych prawd i tylko z określonego punktu widzenia i, jak do tej pory, jedyną drogą do poznania prawdy w sposób obiektywny, nieuzależniony od przelotnych emocji, wąskich metod i obowiązujących w danym miejscu i czasie poglądów, jest Dharma. Szukałem wcześniej u filozofów europejskich, szukałem u piewców LSD, niby to wyzwolonych punków, rasta, lewusów, którzy mieli swoje teorie na temat świata. Rzuciłem ćpanie, póki nie wj**ałem się jak wielu moich znajomych w totalne pomieszanie psychiczne i bardzo się cieszę. Dziś już nawet nie zapalę trawki, nie wezmę bucha, nawet jednego, bo nie jest to mi zupełnie potrzebne a wręcz wyczuwam w tym truciznę umysłu. Niektórzy tego nie ogarniają, bo są całkowicie pochłonięci samsarycznymi aktywnościami albo żyją w swoim świecie filmów, seriali, komiksów, mody, jakichś tam hobby, które tylko zajmują ich umysł i odciągają od poszukiwań prawdy. Takie zabijacze czasu to dziś powszechność. Ludzie nie chcą i boją się usiąść w spokoju i pomedytować czy nawet zastanawiać się nad własną egzystencją!!

    autor KLEJO

  • dodano: 12 maja 2012 9:09

    Honourable bye, genial chum :)

    autor hiftencantJat

  • dodano: 30 kwietnia 2012 5:51

    Lofty bye, genial alternative other :)

    autor TalGriele

  • dodano: 25 kwietnia 2012 16:35

    Ale dresy..Już widać na pierwszym obrazku xP

    autor Lol

    blog: Dupa

  • dodano: 25 kwietnia 2012 16:35

    Ale dresy..Już widać na pierwszym obrazku xP

    autor Lol

    blog: Dupa

  • dodano: 05 stycznia 2009 16:58

    Może potrzebują pomocy !

    autor Zibi

  • dodano: 05 stycznia 2009 13:44

    Cpuny

    autor Adi

    blog: Adi.@.pl

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

sobota, 20 grudnia 2014

Licznik odwiedzin:  33 140  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Galerie

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

To i owo ! Dla każdego coś miłego ! Zapraszamy

Statystyki

Odwiedziny: 33140

Lubię to